Działalność poselska

Wystąpienia sejmowe

  Posiedzenie nr 63 w dniu 07-06-2018 (3. dzień obrad)

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja również mam pytanie do posłów wnioskodawców: Dlaczego chcą polskim budżetem tak szastać, jak szastają pieniędzmi własnej partii? Nie ma powodu, abyśmy płacili dodatkowo 100 mln zł tylko dlatego, że państwo nie lubią referendów albo chcą je robić w innym terminie. Chciałem państwu powiedzieć, że demokracja bezpośrednia, referenda są najlepszą formą sprawowania rządów i powinniśmy robić te referenda wzorem Szwajcarii co roku i pytać obywateli, czego chcą. Jednocześnie referenda powinny być obligatoryjne, tak jak to jest w normalnych krajach. Chciałem państwa poinformować, że od stycznia leży nasz wniosek, wniosek Kukiz’15, projekt ustawy o referendum lokalnym, który znosi próg wyborczy, tak żeby więcej żaden prezydent miasta nie mógł nawoływać, aby nie chodzić do wyborów.

więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 63 w dniu 06-06-2018 (2. dzień obrad)
16. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskich projektach ustaw o zmianie ustawy o własności lokali (druki nr 2224, 2510 i 2594).

Pani Marszałek! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać się o skalę tych, tak możemy powiedzieć, nielegalnych budów na terenach jednorodzinnych budynków wielorodzinnych. Tu chodzi o to, czy czasem nie próbujemy przeregulować tego prawa. Dobre, proste ustawy próbujemy uzupełniać, uszczegóławiać. Co chwilę okazuje się, że jest ona przeregulowana, utrudnia ludziom inwestowanie, utrudnia ludziom zarządzanie własną nieruchomością. Co by się np. stało, jak usunęlibyśmy w ogóle cały art. 114 i pozwolilibyśmy ludziom na zasadach Kodeksu cywilnego zarządzać swoimi nieruchomościami? Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 62 w dniu 10-05-2018 (3. dzień obrad)
Oświadczenia.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Dzisiaj, a właściwie wczoraj, bo jest już godz. 0.20, procedowaliśmy nad ustawą o biokomponentach i biopaliwach. Ta niewinna nazwa kryje duże koszty dla wszystkich obywateli, bo w tej ustawie jest napisane, iż do każdego litra paliwa dołożymy kolejny podatek - 10 gr. Co oznacza te 10 gr? 2,5 mld rocznie z kieszeni nas wszystkich. Jest to kolejne podwyższenie, możemy powiedzieć, podatków, nie tylko o te pieniądze, które zostaną zabrane z naszych kieszeni, czyli te 2,5 mld zł, ale jest to również podwyższenie kosztów żywności, właściwie wszystkich usług. To jest również znaczne zwiększenie kosztów rolników, którzy używają paliwa w swoich maszynach. W trakcie tego posiedzenia marszałek Sejmu zachował się skandalicznie, odebrał głos jednemu z naszych posłów, który chciał pokazać, przestawić wizualnie to, że 53% kosztów paliwa, które płacimy na stacjach benzynowych, to są podatki. Całe zamieszanie doprowadziło do tego, że w trakcie głosowania pomyliłem się i gdy głosowaliśmy nad wnioskiem złożonym przez Kukiz’15, aby odrzucić projekt w pierwszym czytaniu, zagłosowałem przeciwko temu wnioskowi. Jest to oczywista pomyłka. Uważam tę ustawę za bardzo szkodliwą. Jest to zabieranie pieniędzy z naszych kieszeni, a politycy powinni szukać ich u siebie. Przy tej okazji chciałem przypomnieć, że partie polityczne biorą ogromne subwencje partyjne, np. Prawo i Sprawiedliwość to jest 50 tys. dziennie na działalność partyjną, bez względu na to, czy to jest poniedziałek, sobota, niedziela czy Sylwester. Jeżeli chcemy oszczędzać i chcemy szukać pieniędzy, to partie polityczne powinny zacząć szukać pieniędzy we własnych kieszeniach, a nie dalej w kieszeniach obywateli. Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 62 w dniu 10-05-2018 (3. dzień obrad)
46. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji do Spraw Unii Europejskiej o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie przyszłego kształtu polityki spójności w Unii Europejskiej (druki nr 2427 i 2484).

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie sprawozdania Komisji do Spraw Unii Europejskiej o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie przyszłego kształtu polityki spójności w Unii Europejskiej. Celem polityki spójności jest osiągnięcie jednolitego, trwałego oraz zrównoważonego rozwoju Unii Europejskiej, a zatem wszystkich wchodzących w jej skład poszczególnych regionów oraz państw. Tymczasem zdaje się, że Unia zmierza do pogłębiania podziałów, a nie ich niwelowania. Kilka dni temu Komisja Europejska przedstawiła propozycję w sprawie wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027. Wśród zaprezentowanych założeń znalazła się również propozycja dotycząca przyszłego kształtu polityki spójności. Komisja oprócz głównego kryterium podziału, czyli wartości PKB per capita, proponuje trzy dodatkowe kryteria, którymi są kwestie zmiany klimatu, migracje oraz bezrobocie. Jasne jest, że te nowe kryteria nie będą działały na korzyść naszego państwa, chociażby dlatego że zapewne do liczby bezrobotnych nie zostanie doliczona ponad 2,5-milionowa emigracja głównie młodych Polaków, którzy wyjechali z powodu bezrobocia. Myślę, że najlepszą propozycją ze strony Polski jest zaproponowanie, aby kryterium alokacji środków było średnie wynagrodzenie osiągane w danym kraju. To właśnie poziom zarobków ma decydujące znaczenie dla jakości życia obywateli. Polska od lat znajduje się na szarym końcu pod względem zarobków. Według danych Eurostatu podanych w marcu br. Polacy razem z Bułgarią i Rumunią znajdują się na podium państw, w których pracownicy otrzymują najniższe wynagrodzenie. Polacy zarabiają za godzinę średnio ok. 27 zł, a dla ogółu państw Unii ta kwota wynosi równowartość niemal 100 zł. Dla przykładu w Danii jest to 164 zł, w Belgii - 160 zł. Uważam, że przyjęcie jako wskaźnika poziomu zarobków byłoby zgodne z ideą solidarności i sprawiedliwości, która dotychczas pozostaje nadal w sferze deklaracji. Wobec zbliżającej się nowej unijnej perspektywy finansowej ważne jest, abyśmy nie stawiali się w pozycji ubogiego krewnego przyjmującego datki, ale silnego, wiedzącego, czego oczekuje, kraju. Dlatego priorytetem dla rządu powinno być utrzymanie wartości PKB per capita jako jedynego wskaźnika podziału środków polityki spójności lub uzupełnienie o wysokość średniego wynagrodzenia. Unia Europejska to związek równych sobie państw, a od lat widzimy, że zwycięża głos silniejszych, solidarnych ze sobą państw tzw. starej Unii. Europa wielu prędkości, a przez to bardzo zróżnicowanych dochodów obywateli, jest zaprzeczeniem idei integracji. Modyfikujmy, zmieniajmy politykę spójności, ale w taki sposób, który doprowadzi do jej ulepszenia. Ważne jest ujednolicenie zasad wdrażania funduszy, zmniejszenie obciążeń administracyjnych oraz wprowadzenie uproszczeń w procedurach polityki spójności. Są to istotne kwestie nie tylko dla Polski, ale i dla innych państw, w których zapewne znajdziemy sojuszników naszych postulatów. Podsumowując, pragnę poprzeć przygotowaną uchwałę oraz wezwać rząd, aby nie ulegał presji rozszerzenia kryteriów podziału środków, a jeżeli tak, to głównym z nich powinna być wysokość otrzymywanego w danym kraju średniego wynagrodzenia. Nie możemy dalej pozwalać na masową emigrację Polaków za chlebem do krajów Europy Zachodniej. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 61 w dniu 12-04-2018 (2. dzień obrad)
17. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2334 i 2408).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Polskie gospodarstwa rodzinne prowadzą produkcję wielokierunkową, wielotowarową. Potrzebują pomocy pomocników rolnika nie tylko na 180 dni, ale od wczesnej wiosny do później jesieni. I dlatego takie jest moje pytanie do pana ministra: Jak została oszacowana ta grupa, która nie skorzysta z dobrodziejstw - dobrodziejstw, ograniczeń - jakie daje Unia Europejska, czyli nie będzie mogła wykorzystać tego pełnego okresu wynoszącego 270 dni? A co do posła Telusa to zaskoczył mnie troszeczkę pan poseł Telus swoją nieznajomością języka polskiego. Język polski jest barwny, ale łapu-capu, jakby pan sobie sprawdził, oznacza trzy rzeczy: szybko, bez zastanowienia, byle jak. To to oznacza. Mam nadzieję, że poszerzyłem bazę językową pana posła. Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 61 w dniu 12-04-2018 (2. dzień obrad)
17. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2334 i 2408).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania połączonych komisji o nowelizacji ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz niektórych innych ustaw. W ocenie mojej oraz dużej grupy rolników, którzy zatrudniają pracowników sezonowych do pracy w swoich gospodarstwach, jest to projekt bardzo pilny i od dawna oczekiwany. W najbliższym czasie rozpoczną się pierwsze zbiory owoców. Według wyliczeń Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w rolnictwie indywidualnym potrzebnych jest ok. 450-500 tys. pracowników sezonowych. Tych pracowników obecnie brakuje, co jest konsekwencją ubiegłorocznej nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy wdrażającej przepisy tzw. dyrektywy sezonowej. Przyjęcie przez Polskę dyrektywy wymogło na naszym państwie obowiązek wprowadzenia takich samych warunków pracy i płacy dla pracowników zarówno z kraju, czyli z Polski, jak i z zagranicy. Wejście w życie przepisów ustawy od stycznia 2018 r. doprowadziło do zwiększenia biurokracji i ogólnego chaosu informacyjnego. Oprócz skokowego wzrostu kosztów pracy wynikającego z minimalnej stawki godzinowej i pełnego ozusowania pracy doszło do zwiększenia biurokracji oraz zawiłości i niejasności procedury zatrudniania cudzoziemców. Jednocześnie warto zauważyć, że rynek nie zna pustki i z problemów polskich rolników cieszy się konkurencja, która z całą pewnością wykorzystałaby dewastację branży sadowniczej oraz owocowo-warzywnej. Wprowadzenie nowego rodzaju umowy, która byłaby ściśle dedykowana osobom wykonującym pracę przy zbiorach, jest próbą wyjścia naprzeciw oczekiwaniom branży. Nowa formuła zatrudnienia ma w założeniach przynieść korzyści zarówno osobom podejmującym pracę przy zbiorach, jak i rolnikom jako zatrudniającym. Założenia są słuszne, ale szczegółowa analiza przepisów oraz konsultacje z przedstawicielami plantatorów owoców i warzyw nie przekonują mnie, że zakładany cel zostanie osiągnięty. Problemem jest zbyt krótki okres, na jaki będzie można zawrzeć umowę o pomocy przy zbiorach, który wydłużono do 180 dni. Nie przedstawiono żadnego racjonalnego uzasadnienia, dlaczego nie można pozwolić rolnikom na maksymalne zatrudnienie pracownika na okres 270 dni, czyli taki, na jaki pozwala prawodawstwo Unii Europejskiej. Dlaczego rząd polski i politycy PiS-u notorycznie wychodzą przed szereg i nakładają Polakom pętlę na szyję bardziej, niż tego wymaga prawodawstwo Unii Europejskiej. Nikt nie zmusza ani rolników, ani pracowników do zawierania umów na cały okres 270 dni, ale taka możliwość powinna istnieć, tak aby nie wprowadzać dodatkowych utrudnień dla obu stron umowy. Praca w rolnictwie to nie tylko zbiór, sortowanie, przygotowywanie do sprzedaży, ale również różnego rodzaju czynności pielęgnacyjne czy też mające na celu poprawę jakości plonów, czyli praca znacznie dłuższa niż w okresie proponowanych 180 dni. Dlaczego tworzymy nadmierne restrykcje, utrudniamy te kwestie rolnikom, jak również pracownikom sezonowym z zagranicy, komplikujemy prawo? Nie powinniśmy blokować im tego typu umów. Podsumowując, chciałbym zaapelować o ekspresowe tempo prac nad tą ustawą, tak aby jak najszybciej weszła ona w życie. Jest ona potrzebna praktycznie na dniach. Rolnicy chcieliby skorzystać z dobrodziejstw ustawy tu i teraz. Chcieliby również, aby była ona dobra, aby nie trzeba było jej w najbliższym czasie poprawiać. Dlatego przygotowaliśmy poprawkę, o której poparcie proszę posłów i Wysoką Izbę. Co do terminu i apelu pana przewodniczącego Telusa chciałbym zwrócić uwagę, panie przewodniczący, że ta ustawa powinna trafić do Sejmu w styczniu. O tych problemach wiedzieliśmy, kiedy przyjmowaliśmy ustawę w związku z dyrektywą o pracownikach sezonowych. Już wtedy prace powinny być zaawansowane i ta ustawa powinna być w Sejmie, a nie teraz na łapu-capu poprawiamy, przyjmujemy, poprawiamy. A więc bardzo bym prosił i apelował o to, żeby te ustawy trafiały znacznie szybciej, a nie na ostatnią chwilę, bo to zdarza się już kolejny raz. Składam także poprawkę.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 60 w dniu 22-03-2018 (3. dzień obrad)
15. punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz niektórych innych ustaw.

anie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie ulega wątpliwości, że wczorajsze zgłoszenie wniosku o odrzucenie w pierwszym czytaniu przez polityków Platformy Obywatelskiej było zagraniem czysto politycznym, aby utrudnić PiS-owi walkę o elektorat wiejski. I tak się stało, rzeczywiście utrudnienie będzie, ale będzie to utrudnienie dla rolników. Rolnicy bardzo prosili o tę ustawę. Od rana są telefony do komisji, dlaczego nad tą ustawą nie procedujemy. Mam pytanie do ministra rolnictwa. Dlaczego minister rolnictwa na to pozwala? Pierwsza wersja ustawy była złożona 30 października w RCL-u. Na co tak długo czekamy? Dlaczego w ogóle projekty związane z rolnictwem docierają do komisji rolnictwa w ostatniej chwili i musimy się spieszyć? Bardzo proszę o odpowiedź. (Oklaski) Marszałek: Ale na co pozwala, panie pośle? (Wesołość na sali, oklaski) Bo minister chce odpowiedzieć, tylko... Poseł Jarosław Sachajko: Powtórzę pytanie: Dlaczego ministerstwo rolnictwa tak późno złożyło ten projekt do laski marszałkowskiej? (Poseł Robert Telus: Aaa...) Skoro 30 października był pierwszy projekt, to dlaczego nie trafił do nas 2 miesiące temu? Dlaczego musimy nad nim procedować w takim tempie?
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 60 w dniu 21-03-2018 (2. dzień obrad)
16. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2337 i 2358).

Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw. Odniosę się do całości ustawy, krótko podsumowując. Ponadroczne, bardzo chaotyczne prace nad ustawą nie przełożyły się na jakość tej ustawy. Ustawa jest zła zarówno dla rolników, jak i dla myśliwych. Jej podstawowym mankamentem jest zbyt daleko idąca ingerencja w struktury Polskiego Związku Łowieckiego, która de facto powoduje jego upartyjnienie. Zbyt wąsko określona została również odpowiedzialność koła łowieckiego za wypłatę odszkodowań w przypadku jego likwidacji. Za wypłatę zobowiązań ostatecznie odpowiedzialny jest Polski Związek Łowiecki, jednak roszczenie regresowe dotyczy tylko członków zarządu zlikwidowanego koła łowieckiego. Czy za upadłość koła nie powinni odpowiadać wszyscy jego członkowie? Przecież to działanie wszystkich myśliwych zrzeszonych w danym kole, a nie tylko zarządu, ma wpływ na jego sytuację finansową. To może w ogóle doprowadzić do tego, że nikt nie będzie chciał być w takim zarządzie. Skrajnym nadużyciem jest umieszczenie w ustawie przepisu zabraniającego wykonywania polowania w obecności lub przy udziale dzieci do 18. roku życia. Jest to ingerencja państwa w sposób wychowywania dzieci. Zgodnie z konstytucją to rodzice mają prawo do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, a ta ustawa im to prawo ogranicza. Każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, nie chce go skrzywdzić, a przyjmując tę ustawę, stwarzamy bardzo groźny precedens i już wkrótce może się okazać, że ustawowo będziemy regulować zakaz wchodzenia dzieci do chlewni i obór. Co jest dobrego w tych poprawkach? Dobrą propozycją jest, można powiedzieć, rozszerzenie kręgu osób, które nie będą mogły zasiadać we władzach Polskiego Związku Łowieckiego, o tajnych współpracowników. Ustawa jest również zła dla rolników, ponieważ nie gwarantuje tego, iż szkody w ich uprawach spowodowane przez zwierzęta łowne zostaną w należyty sposób wynagrodzone. Rolnicy po raz kolejny są zdani na łaskę i niełaskę koła łowieckiego i Polskiego Związku Łowieckiego. Podsumowując, chciałbym wyrazić negatywne stanowisko wobec niniejszej ustawy. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...


1  2  3  4  [5]  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31