Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 55 w dniu 17-04-2026 (4. dzień obrad)
2 minuty?
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Minuta, ale proszę mówić...
Poseł Jarosław Sachajko:
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Drodzy Polacy! Po powrocie do władzy Platformy Obywatelskiej i PSL-u na Lubelszczyźnie wraca stary scenariusz. Wraca bezrobocie, wraca marazm, wraca Polska zwijana. Na koniec lutego 2026 r. bezrobocie w województwie lubelskim wynosiło 8,6%, podczas gdy rok wcześniej było to 8,3%. To już nie są ostrzeżenia. To są twarde liczby. W województwie lubelskim zarejestrowanych było ponad 65 tys. bezrobotnych. A gdzie jest najgorzej? Powiat włodawski - 18,1%, hrubieszowski - 16,9%, krasnostawski - 15%. I można tak dalej wymieniać. To nie jest żadna lokalna anomalia. To jest obraz regionu, który znowu został zostawiony sam sobie.
Bezrobocie w poszczególnych powiatach cały czas wzrasta. To jest właśnie polityka PO-PSL. Dużo PR-u, mało przemysłu, mało inwestycji, mało miejsc pracy. (Dzwonek) I niech PSL nie opowiada, że wszystko jest dobrze, bo gorzej było kiedyś. Tak, w 2015 r. na Lubelszczyźnie bezrobocie to było 13,3%, a sam powiat włodawski to było 24%. I do tego niestety rządy PO-PSL wracają. I dlatego ludzie na wschodzie szybko sobie przypominają, z czym kojarzą się rządy Platformy i PSL-u - z bezrobociem, emigracją, poczuciem porzucenia. Dziękuję.
Posiedzenie nr 55 w dniu 17-04-2026 (4. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać, czy poseł przedstawiciel wnioskodawców zgadza się z tezą, że bez powszechnej kastracji i sterylizacji nie da się skutecznie ograniczyć bezdomności zwierząt i koszty gmin będą rosły? Czy w toku prac komisji rząd i wnioskodawcy poprą poprawkę, aby ustawowe zwolnienie z opłaty objęło wyłącznie osoby posiadające psy wykastrowane lub wysterylizowane? Czy rząd dostrzega, że dalsze opowieści o miłości do zwierząt oderwane od realiów finansowych gmin, od konieczności ograniczenia niekontrolowanego rozmnażania w praktyce konserwują istniejącą patologię, zamiast ją usuwać? Dziękuję.
Posiedzenie nr 55 w dniu 17-04-2026 (4. dzień obrad)Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ten projekt w obecnym kształcie jest zbyt prosty jak na problem gmin związany z ochroną zwierząt. Bo problemem nie jest sama opłata od posiadania psa. Problemem jest narastający w Polsce problem bezdomności zwierząt i coraz większe koszty, które od lat ponoszą gminy. Sam projekt zakłada całkowitą likwidację opłaty od posiadania psów oraz usunięcie jej z katalogu dochodów własnych samorządów. A więc chcecie zabrać gminom instrument i dochód, nie dając w zamian skutecznego mechanizmu ograniczania źródła problemu. Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli pokazała rzecz bardzo ważną: wydatki na opiekę nad zwierzętami bezdomnymi i na zapobieganie bezdomności wzrosły. W badanych województwach koszty tych działań przez 4 lata wzrosły niemal dwukrotnie. Co więcej, gminy wydawały zdecydowanie więcej na najbardziej skuteczne instrumenty, czyli sterylizację i kastrację psów i kotów, ale wydatki na ten cel stanowiły zaledwie ok. 5% całości. To właśnie tu leży sedno problemu. Bez kastracji i sterylizacji żadna opowieść o miłości do zwierząt nie zmieni rzeczywistości. Ona tylko zakonserwuje patologię. Dlatego zamiast bezrefleksyjnie likwidować opłatę dla wszystkich, należy podejść do sprawy odpowiedzialnie. Jestem za tym, aby ustawowo zwolnić z opłaty od posiadania psa tych właścicieli, którzy posiadają psy wykastrowane lub wysterylizowane. Wtedy państwo wysyła jasny sygnał: wspieramy odpowiedzialnych właścicieli, a jednocześnie realnie ograniczamy przyszłe koszty bezdomności zwierząt. To byłoby rozwiązanie uczciwe, racjonalne i korzystne, także dla finansów samorządowych. Z jednej strony dziś Sejm przeprocedował kosztowny centralny rejestr KROPiK. Według odpowiedzi ministra koszty jego utworzenia i utrzymania w 1. roku oszacowano na prawie 16 mln zł. Z drugiej strony posłowie wnioskodawcy chcą zlikwidować opłatę, choć w samym druku nr 2197 przyznano, że w 2024 r. dochody z jej tytułu wykazano w 247 jednostkach samorządu terytorialnego, łącznie na kwotę 36 mln zł. To pokazuje, że bez mądrej korekty możemy jednocześnie mnożyć centralne wydatki i osłabiać lokalne budżety. Mam nadzieję, że w toku prac komisji podejdziemy do tego poważnie - nie ideologicznie, nie propagandowo, nie pod dyktando łatwych haseł. Trzeba wreszcie połączyć trzy rzeczy: odpowiedzialność za zwierzęta, skuteczne ograniczanie ich bezdomności i ochronę finansów samorządowych. Inaczej znowu zostaniemy z pięknymi deklaracjami, rosnącymi kosztami i problemem, który nadal będzie narastał. Dziękuję.
Posiedzenie nr 55 w dniu 17-04-2026 (4. dzień obrad)Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pan marszałek przed chwilą raczył mnie zaczepić co do skuteczności. Panie marszałku, muszę to powiedzieć do protokołu, iż w ubiegłej kadencji, nie mając ani jednego ministerstwa, ani jednego samochodu służbowego, ani jednej synekury, a może dlatego, że tego nie mieliśmy, przeprocedowaliśmy 10 projektów ustaw, czyli więcej niż państwo w tej chwili, rządząc, spełnili obietnic wyborczych z państwa programu wyborczego. Ponieważ nie ma ministra klimatu, chciałbym prosić o odpowiedź na piśmie, czy rząd potwierdza, że biogazownie rolnicze są jednym z nielicznych stabilnych i sterowalnych odnawialnych źródeł energii, a więc realnie wzmacniają bezpieczeństwo energetyczne Polski, a nie tylko bilansują lokalne potrzeby. Ile nowych inwestycji w biogazownie rolnicze poseł przedstawiciel wnioskodawców spodziewa się po wejściu w życie tej ustawy? Jaki ma być szacowany efekt dla krajowej produkcji energii oraz ciepła? Dziękuję.
Posiedzenie nr 55 w dniu 17-04-2026 (4. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przedłożony projekt ustawy oceniam pozytywnie, ponieważ dotyka sprawy ważnej nie tylko dla rolnictwa, ale również dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Biogazownie rolnicze są jednym z najbardziej racjonalnych źródeł odnawialnych, jakie możemy rozwijać w Polsce. W przeciwieństwie do źródeł zależnych wyłącznie od pogody, czyli wiatraków i paneli fotowoltaicznych, biogazownie są źródłami stabilnymi i sterowalnymi. To właśnie dlatego ich rozwój ma tak duże znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jeżeli wzmacniamy lokalne, rozproszone i sterowalne źródła energii, to wzmacniamy nie tylko pojedyncze gospodarstwa czy pojedyncze gminy, ale też odporność całego państwa. Polska potrzebuje dziś energii dostępnej, krajowej, opartej na własnych zasobach. Projekt dostrzega również specyfikę biogazowni funkcjonujących w gospodarstwach rolnych. Dziś rolnicy zderzają się z niejednoznacznymi przepisami podatkowymi, które potrafią skutecznie zablokować rozwój sensownych przedsięwzięć. Bez opłacalności nie będzie nowych instalacji, nie będzie nowych miejsc pracy, nie będzie dodatkowych dochodów dla wsi i nie będzie realnej transformacji energetycznej na obszarach wiejskich. Biogazownie to nie tylko energia, to także lepsze wykorzystanie lokalnych substratów, odpadów i produktów ubocznych rolnictwa. To możliwość wytwarzania prądu i ciepła bliżej miejsca ich zużycia. To szansa na większą niezależność energetyczną gospodarstw, przetwórstwa rolnego i całych wspólnot lokalnych. To wreszcie rozsądne połączenie interesu gospodarczego, bezpieczeństwa państwa i rozwoju polskiej wsi. Dlatego ten projekt zasługuje na poparcie. Niestety nie jestem tak optymistyczny w stosunku do sprawczości marszałka Zgorzelskiego z PSL-u. Jego ugrupowanie jest waleczne, jak jest w opozycji. Gdy może pomóc rolnikom, czyli gdy rządzi, to siedzi cicho, a później mówi, że koalicjant nie pozwolił i jest zły. Innymi słowy: publiczne siano ładnie pachnie. Dziękuję.
Posiedzenie nr 55 w dniu 17-04-2026 (4. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Wnoszę o przerwę i informację ministra aktywów państwowych w sprawie skandalu w Totalizatorze Sportowym. Jeszcze nie wyjaśniono afery pedofilsko-zoofilskiej w waszych szeregach, a mamy kolejną, tym razem finansową. CBA po analizie majątku wiceprezesa totalizatora złożyło do prokuratury zawiadomienie o poważnych nieprawidłowościach w jego oświadczeniu majątkowym. Okazuje się, że pan Szymon G. to zaufany człowiek waszego prominentnego polityka - Roberta Kropiwnickiego, a jego spółka kontrolowała hejterski profil Sok z Buraka. Jeżeli po jednej aferze wychodzi następna, to nie mówimy o incydencie. Mówimy o gniciu państwa pod rządami Koalicji Obywatelskiej i PSL-u. Żądam natychmiastowej informacji, bo to jest sprawa interesu publicznego i nie wolno tego zamiatać tak, jak robicie to w sprawie pedofilii we własnych szeregach.
Posiedzenie nr 55 w dniu 17-04-2026 (4. dzień obrad)Pani Marszałek! Drodzy Rolnicy! Marszałek senior Marek Sawicki z PSL-u publicznie stwierdził, że minister klimatu Paulina Hennig-Kloska jest poważnie zagrożona jako minister przy najbliższym wotum nieufności, a nawet zapowiedział, że nie będzie miała jego głosu, jeżeli nie będzie reakcji. Właśnie tu wychodzi cała prawda o PSL-u. Dużo gadania, dużo poważnych min, dużo udawanej troski o rolników, o lasy, o gospodarkę łowiecką, a gdy przychodzi moment próby, gdy trzeba coś naprawdę zrobić, gdy trzeba postawić warunki i wyjść z tej hipokryzji, zawsze wygrywa jedno: koryto. PSL odgrywa przed wyborami teatr oburzenia. Najpierw przez lata współuczestniczy w złych decyzjach, firmuje koalicję, bierze stanowiska, zdobywa wpływy, a później nagle odkrywa, że minister robi źle, że lasy są źle prowadzone, że łowiectwo jest źle traktowane, a rolnicy są niszczeni. Naprawdę? Dopiero teraz to zauważyliście? Nie. Wy to wiedzieliście od dawna, ale ważniejsze od polskiej wsi, od interesu rolników, od obrony normalności w lasach i gospodarce łowieckiej okazuje się trwanie przy władzy. PSL chce uchodzić za partię rozsądku, a w praktyce jest partią wygodnego alibi. Koalicjant jest zły i nie pozwolił. Gdy można mówić - mówią. Gdy trzeba głosować - miękną. Gdy trzeba bronić polskiej wsi - znikają. W PSL oburzenie jest bowiem na użytek kamer i kampanii wyborczej, a lojalność wobec stołków jest na serio. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 55 w dniu 16-04-2026 (3. dzień obrad)Przepraszam bardzo, nie spodziewałem się. Chciałbym zapytać pana ministra, na jakich doświadczeniach rząd opiera przekonanie, że ten mechanizm będzie skuteczny. Czy ten projekt ma służyć realnemu wzmacnianiu strategicznych sektorów gospodarki, czy raczej miękkiemu zarządzaniu ich wygaszaniem pod osłoną reorganizacji i optymalizacji? Jakie są rzeczywiste intencje rządu wobec sektora górniczego i innych branż objętych ustawą? Dziękuję.







